Portret rodzinny Jana III,  Henri Gascar, 2 poł. XVII w. ,  Kraków, Państwowe Zbiory Sztuki na Wawelu
Główna Konkurs Moda i obyczaje Ubiory polskie Ubiory obce Tkaniny Słownik Bibliografia Inne
Ubiory obce
Galeria portretów
Ubiory kobiece
Ubiory męskie
Ubiory kobiece w siedemnastowiecznej Europie
Zarys mody francuskiej
Początek wieku ‒ ostatnie lata panowania hiszpańskiej mody
Lata 1620‒1635: Nowa swobodna sylwetka
Lata 1635‒1655: Czas eleganckiego umiaru
Lata 1660‒1685: Splendor dworskiej mody
1685‒1700: Teatr dworskiej mody
Moda hiszpańska
Moda holenderska
Moda w pozostałych krajach zachodniej Europy
Koszule i "chusty białe" - czyli o bieliźnie w XVII wieku
Kształty i sznurówki - dzieje gorsetu w XVII wieku
Ubiór męski w siedemnastowiecznej Europie
Początek wieku- ostatnie lata panowania hiszpańskiej mody
Lata 1620-1645 - nowa swobodna sylwetka
Lata 1650-1675 - czas dworskich ekstrawagancji
Lata 1675-1700 - czas dworskiego munduru
Moda holenderska
Wpływy mody francuskiej i holenderskiej w zachodniej Europie
Ubiory do polowań i jazdy konnej w XVII wieku
Ubiory tureckie w XVII wieku
Wpływy mody francuskiej i holenderskiej w zachodniej Europie
Styl francuski i holenderski wywarły wpływ na modę całej siedemnastowiecznej Europy, chociaż zasięg oddziaływania mody w interpretacji holenderskiej był mniejszy.
Na początku wieku wszędzie, także we Francji dominowały jeszcze ubiory pochodzenia hiszpańskiego, lecz w latach dwudziestych w większości krajów Europy dawały się już zauważyć wpływy francuskie lub holenderskie, albo zapożyczenia z obu nurtów.
Nowy, swobodny, luźny styl, zrodzony we Francji inspirował do zmian i odrzucania przebrzmiałych już hiszpańskich wzorów. Kreza zanikła w zasadzie wszędzie około 1650 roku. Moda francuska przyswajana była niekiedy z opóźnieniem, podlegała też lokalnym modyfikacjom, jednak w drugiej ćwierci stulecia jej międzynarodowy wpływ był już bardzo wyraźny, a pod koniec wieku obowiązywała niemal wszędzie, niezależnie od politycznych preferencji danego kraju. Nawet w krajach pozostających w nieprzyjaznych stosunkach z Francją, noszono ubiory francuskie. We Włoszech paryski styl stał się tak popularny, że gdy wycofały się francuskie wojska okupujące Messynę, mieszkańcy nie chcieli wyrzec się strojów francuskich, mimo całej swej niechęci do samych Francuzów.
Także Hiszpania, której moda królowała w Europie w poprzednim wieku, poddała się ostatecznie francuskiej dominacji w dziedzinie stroju. Jest znamienne, że podczas uroczystego powitania Filipa V jedynie król ubrany był po hiszpańsku, zaś cały dwór nosił się już po francusku. Kreza zanikła nawet w swojej ojczyźnie, a jej jedynym echem pozostał noszony przez hiszpańskich szlachciców kołnierz golila - mały, sztywny kołnierzyk, ciasno okalający szyję, pojawiający się jeszcze na początku XVIII wieku.
Warto dodać, że w modzie damskiej tradycyjne elementy hiszpańskiego ubioru utrzymały się o wiele dłużej, wymuszane przez wymogi etykiety i zanikły dopiero w ostatniej ćwierci XVII wieku - niezbędną częścią ceremonialnego ubioru dworskiego była w Hiszpanii sztywna konstrukcja sukni, wpartej na biodrach na grande-infant. Konstrukcja ta wzbudziła niemałe zdziwienie na dworze francuskim podczas ślubu Ludwika XIV z infantką hiszpańską Marią Teresą w 1660. Również panowie hiszpańscy odróżniali się od francuskich kawalerów - w czasie apogeum mody na szerokie rhingrave, nosili obcisłe spodnie. Spodnie rhingrave, tak popularne nawet w Holandii, nie przyjęły się bowiem w Hiszpanii.
Także w krajach niemieckich zakorzenił się francuski styl, który popularny był już po wojnie trzydziestoletniej, czyli pod koniec lat czterdziestych XVII wieku, a po roku 1660 stał się dominujący w ubiorach dworskich. Stroje niemieckie były jednak prostsze, mniej wyszukane, a ich kolorystyka bardziej stonowana, co wskazuje również na wpływy holenderskie i hiszpańskie. Stroje francuskie nosili też niemieccy zamożni mieszczanie, chociaż jedwab zastępowali zwykle cienkim suknem.
Pod wpływem francuskim pozostawała także Anglia, mimo zwrotu w kierunku purytańskiej surowości podczas rewolucji Cromwella. Jednak po koronacji Karola II moda francuska, przyswojona w Anglii już w latach dwudziestych, powróciła na dwór angielski, a próby stworzenia specjalnego „stylu angielskiego” nie miały szans powodzenia wobec popularności francuskich fasonów.
Moda holenderska wywarła wpływ na kraje skandynawskie i nadbałtyckie. Stroje szwedzkich władców Karola Gustawa X czy Karola XI przypominają ówczesne ubiory holenderskie, choć ich srebrne zdobienia, wykonane z galonów i sznureczków, są obfitsze. Ceremonialne stroje szyto zresztą często z tkanin pochodzących z Francji. Również w Danii wyraźnie widać wpływy holenderskie i hiszpańskie, chociaż młodzi eleganci sięgali po wzorce typowo francuskie. Francuski szustokor z kamizelką pojawił się jednak na duńskim dworze dopiero w ostatnim dziesięcioleciu XVII wieku.
Stroje „na francuską modłę” pojawiały się także w Polsce. Mimo, iż w dominował w naszym kraju całkowicie odrębny od francuskiego ubiór narodowy, nie oznacza to, że moda francuska była w Polsce nieobecna. Przeciwnie, znajdowała zwolenników czy to wśród magnaterii, czy wśród młodzieży powracającej z zagranicznych wojaży, panowała na dworze Wazów i króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego, wielkiego miłośnika „francuszczyzny”, jednak pozostawała raczej w opozycji do stroju uważanego za „prawdziwie polski”. Decyzja króla Jana III Sobieskiego, aby zawsze i w każdej sytuacji nosić polski kontusz, nie wynikała jedynie z osobistych upodobań, choć z pewnością je wyrażała. Był to też czytelny komunikat polityczny.
W przeciwieństwie do swego poprzednika na tronie, Jan III Sobieski ubierał się wyłącznie po polsku, jednak na jego dworze i w jego otoczeniu pierwiastki francuskiego stylu były wszechobecne - choćby za sprawą królowej Marysieńki, rodowitej Francuzki. Na dworze Jana III zresztą długo przebywali jej ojciec Henryk de La Grange d’Arqien i brat Ludwik d’Arqien, hrabia Maligny. Nawet synowie króla Sobieskiego z upodobaniem ubierali się w stroje francuskie. Najstarszy, Jakub, chrześniak Ludwika XIV, nosił długie, rozpuszczone włosy podobnie jak jego wielki ojciec chrzestny za młodu, później zaś występował w najmodniejszych perukach à la lion. Mimo narodowego, sarmackiego charakteru dworu króla Sobieskiego, by zrozumieć i odtworzyć panującą tam atmosferę, nie należy zapominać o modzie zachodnioeuropejskiej. Czas największego rozkwitu „francuszczyzny” w Polsce miał jednak dopiero nadejść w XVIII wieku.
Ten krótki przegląd pokazuje, że oddziaływanie mody francuskiej w zachodniej Europie było bardzo szerokie. Przepych, obfitość detali i zdobień oraz żywe kolory to podstawowe cechy ubiorów inspirowanych płynącymi z Francji wzorcami. W dziedzinie mody męskiej wiek XVII istotnie w pełni zasługiwał na miano „Wielkiego Wieku” – była to epoka doprowadzonej do przesady strojności i ekstrawagancji kostiumu męskiego.
© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.
stat